Spis treści

Mąż i żona układali się ze sobą 23 lata. W końcu „musieli się rozstać". Janka odziedziczyła dom po babci. Sama wykonała jego remont i sama wszystko wokół niego i w nim urządziła.
- Nie potrzebowałam niczyjej pomocy - zapewnia. — Byłam zorganizowana, stale pełna nowych pomysłów. Energii dodawał nn - alkohol. Nigdy nie piłam towarzysko. Piłam sama dla kurażu, pozbawiałam się kompleksów z dzieciństwa. Bardzo się jednak pilnowałam, bo wiedziałam, że piję inaczej niż wszyscy, że potrafię pić bez opamiętania. Pierwszy raz zrobiłam to, będąc wzorową uczennicą, przed samą maturą. Potem w okresie małżeńskim zdarzało mi się to wielokrotnie. W domu nie mogło być alkoholu; z mężem wypijałam po kieliszku, a resztę potajemnie wypijałam sama. Trochę się dziwił, ale nie przywiązywał do tego większej wagi. Ja zaś zaniepokoiłam się nieco, gdy przypadkowo wpadli mi do ręki jakiś miesięcznik z artykułem, w którym autor wyjaśnia, jak się objawia alkoholizm. - To jest chyba artykuł o mnie - powiedziałam do męża - chyba jestem alkoholiczką. 

- Coś ty, Janka, ty po prostu pijesz raz na jakiś czas, a porządnie - skwitował moje domniemanie. I to mnie uspokoiło. Ale gdy po latach znów zamieszkałam w jednym domu z rodzicami i rodzeństwem, powracała do mnie myśl, że coś jest ze mną nie tak. Potrafiliśmy razem zasiąść do stołu i zalewać robaka. - Co było, to było... W końcu liczy się przyszłość - perorowaliśmy.

test offcanvas

test offcanvas

©2015-2020 Gabinet Terapii Uzależnień PRO-Intra

Free Joomla! templates by Engine Templates

Używamy cookies, aby poprawić naszą stronę internetową oraz ułatwić Użytkownikom korzystania z niego. Cookies wykorzystywane do istotnego działania tej strony zostały już ustawione. Aby dowiedziec sie wiecej o plikach cookie, ktorych uzywamy i jak je usunac, zobacz nasza Polityka Prywatnosci.

  Akceptuje ciasteczka z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information