Spis treści

W roku 1990 Janka wzięła duży kredyt bankowy na uruchomienie inwestycji. Została właścicielką dużej restauracji. 
- Wtedy poczułam się prawdziwą bizneswoman, mogłam „rządzić i dzielić" - żartuje.

- Tymczasem, mając alkohol na wyciągnięcie ręki, dzień w dzień drinkowałam. Wreszcie zaczęłam gubić wątki. Upijałam się. Przedtem zdarzało się to od przypadku do przypadku; zazwyczaj w domu, jak już wszyscy spali, siadałam przy kaloryferze z butelką i robiłam „podsumowania". Przede wszystkim szukałam winnych moich różnych niepowodzeń. Potrafiłam, pijąc do rana, wypłakiwać oczy. Córka nie mogła tego znieść. Po latach mi to wypomniała.

- Mogłabyś sobie pić - mówiła - to mnie nie przeszkadzało; nie robiłaś awantur, nikogo obcego do domu nie sprowadzałaś i nie włóczyłaś się, nigdy nam nie brakowało pieniędzy, ale szlag mnie trafiał, jak cię widziałam pod tym kaloryferem z flaszką. Nie wiedziałam, czy ty jesteś taka harda, czy kompletnie rozsypana.
Zaczęłam jednak tracić panowanie nad sobą. Bywało, że zamykałam się w kantorku i piłam tam do drugiej w nocy. Do domu wracałam prawie na czworakach, potem rozliczałam utarg, zdrzemnęłam się i znowu szłam do pracy. Byłam już tak osłabiona, że nogi mi się plątały. Nabawiłam się światłowstrętu, często w drodze zalewałam się łzami tak, że potem miałam mokre ubranie. Ale wciąż jeszcze - jak to mówią - jakoś się bujałam...

test offcanvas

test offcanvas

©2015-2020 Gabinet Terapii Uzależnień PRO-Intra

Free Joomla! templates by Engine Templates

Używamy cookies, aby poprawić naszą stronę internetową oraz ułatwić Użytkownikom korzystania z niego. Cookies wykorzystywane do istotnego działania tej strony zostały już ustawione. Aby dowiedziec sie wiecej o plikach cookie, ktorych uzywamy i jak je usunac, zobacz nasza Polityka Prywatnosci.

  Akceptuje ciasteczka z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information