Spis treści

- Matko Boska, w co ja wdepnęłam - powtarzała co chwila Janka, gdy wróciła po pierwszym mityngu do domu. Była zdeprymowana uściskami mężczyzn, którzy cieszyli się z jej obecności. A przede wszystkim nie utożsamiała się z ich „piciorysami". Nie robiła tego, co oni; to „nie był jej świat", nie jej dramaty. 

- Fuj, jakie to wszystko wstrętne - myślała. - W porównaniu z tymi, których słuchałam, jestem cudowna. Nie mogła się w grupie odnaleźć. Wyobrażała sobie, że nauczy się w niej kontrolowanego picia, nie chciała na zawsze rezygnować z alkoholu. Gdy przeczytała kolegom to, co napisała o sobie, jeden z nich podsumował: Co ty tu k... robisz, chłopa szukasz?
- Wtedy poczułam się odrzucona - podkreśla Janka. - Nigdzie mnie nie chcą - krzyczałam do siebie. Także z terapeutą weszłam w ostrą wymianę zdań. - Tani są kryminaliści - oburzałam się. A on na to, że to pierwsze koty za płoty. Efekt był taki, że zapiłam. Miesiąc piłam ze strachu. Córka prowadzała mnie na mityngi, ale gdy wracałam ze spotkań, musiałam łyknąć. I robiłam to aż do pamiętnego piątku, dnia moich 47 urodzin.

test offcanvas

test offcanvas

©2015-2020 Gabinet Terapii Uzależnień PRO-Intra

Free Joomla! templates by Engine Templates

Używamy cookies, aby poprawić naszą stronę internetową oraz ułatwić Użytkownikom korzystania z niego. Cookies wykorzystywane do istotnego działania tej strony zostały już ustawione. Aby dowiedziec sie wiecej o plikach cookie, ktorych uzywamy i jak je usunac, zobacz nasza Polityka Prywatnosci.

  Akceptuje ciasteczka z tej strony.
EU Cookie Directive Module Information